W pół drogi.


Już połowa mojego pierwszego wyjazdu treningowego na Tarifie. Do tej pory mam bardzo zróżnicowane warunki. Pierwszy tydzień to rekordowo silny wiatr Levante dochodzący do 67 węzłów. No cóż, deska freestyle 90 i najmniejszy żagiel 4.0 to może nie najlepszy wybór ale miejscami jak wiatr słabł udało się utrzymać na halsie.

Drugi tydzień już był bardzie zbliżony do warunków jakie tu panują normalnie. Przeważający czas pływałem na 4.5 i 5.1.

Teraz zaczyna się druga polowa moje wyjazdu i miejmy nadzieje ze wiatr powróci ponieważ od kilku dni na spocie pojawiły się jedynie fale. 

Planowany powrót z Tarify mam na 27 kwietnia ale przy obecnej sytuacji jaka panuje w Europie czy nie będę miał przymusowego przedłużenia pobytu. To raczej nie jest po mojej myśli bo zawody w Podersdorfie zaczynają się 30 kwietnia. 

 

 _bib6684.jpg

dsc_5833.jpg

 

dsc_5835.jpg

 

dsc_6254.jpg

 

dsc_6645.jpg

 

dsc_6662.jpg

 

dsc_6776.jpg

 

dsc_6920.jpg

 

dsc_7043.jpg

 

dsc_7118.jpg

 

dsc_7254.jpg

 

pics by: Bart Binder, Gosia Kosmowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a Reply