Podersdorf PWA/EFPT
Jestem właśnie na zawodach PWA i EFPT w Austri. Do tej pory pogoda nie była zbyt łaskawa i wiatr wieje cały czas na granicy limitu. Rozgrywamy zawody po raz pierwszy w nowym formacie. Format ten opiera się na zasadzie „best move” gdzie zawodnik nie musi już wykonywać jak największej ilości manewrów ale bardziej powinien skupić się na wykonaniu bardziej technicznych przejazdów. W przypadku Austri mieliśmy wykonać po trzy manerwy na jednym halsie w 10 minut. Pozwala to na rozegranie zawodów w bardziej nierównych warunkach.
Niestety wiatr był bardzo słaby i niektóre pokazy powinny być odwołane ale można zrozumieć decyzje sędziów którzy za wszelką cenę chcą dokończyć pojedynczą eliminację. Ja byłem rozstawiony z Andreasem Olandersonem. Mój pokaz był odwoływany cztery razy i za piątym udało nam się go dokończyć niestety nie miałem wystarczająco dużo wiatru i wykonałem tylko 3 razy. Andreas wykonał o kilka manewrów więcej i przeszedł ten heat.
Jeżeli o czołówkę to w walce o pierwsze miejsce jest jeszcze 16 zawodników. Nie obyło się również bez niespodzianek. Egor Popretynsky wyeliminował Thomasa Traverse który również nie mógł odnaleźć się w tych słabo wiatrowych warunkach. Następną niezpodzianką była porażka Kevina Mevissena który odpadł przeciwko Stevenowi van Broeckhovenowi który po raz kolejny udowodnił że jest bardzo dobrze przygotowany do tego sezonu szczególnie jeżeli wiatr nie jest za mocny. Mogę smiało powiedzieć że jeżeli w tym sezonie bedziemy mieli więcej eliminacji w takich warunkach Steven napewno bedzię w czołówce.
Jeżeli o mnie chodzi te zawody najprawdopodobniej sie dla mnie zakończyły. Muszę teraz wyciągnąć wnioski i przedewszystkim popracować nad szybkoscia wchodzenia w slizg, ustawieniem sprzetu pod słaby wiatr no i więcej treningu w takich warunkach.
W tej chwili zawody staneły na pokazie numer 20. Do pełnego wyniku brakuje nam 4 pokazów. Wiatr w tym momencie ustał i możliwe ze dzisiaj to juz jest koniec. Jutro ostani dzień i miejmy nadzieje że uda się coć rozegrać.
Pozdrawiam
