Fuerteventura PWA 2008
Niestety przed samymi zawodami na Fuerteventurze straciłem swojego laptopa, dlatego brakowało uaktualnień na mojej stronie. Teraz wszystko wróciło do normy i będę relacjonował kolejne wydarzenia na bieżąco.
W dużym skrócie moje ostatnie tygodnie spędziłem na treningu na Fuerteventurze gdzie przygotowywałem się do kolejnej eliminacji Pucharu Świata.
Zawody zaczęły się 24 lipca. Zgłoszonych było 42 zawodników. Wszyscy prezentowali bardzo wysoki poziom i każdy chciał ostro walczyć o jak najlepsze miejsca.
Pierwszego dnia wiatr wiał bardzo mocno na żagle 4,2. Ja tego dnia nie mogłem znaleźć dobrego rytmu i przegrałem dwa przejazdy. Nie najlepszy początek zawodów, ale mieliśmy w planie rozegranie 3 podwójnych eliminacji, dlatego szybko zapomniałem o tym pierwszym dniu i skoncentrowałem się na poprawieniu wyników w kolejnych eliminacjach.
Pierwsza podwójna eliminacje wygrał Marcilio Browne przed Ricardo Campello który wygrał 6 pokazów pod rząd żeby z 7 miejsca wskoczyć na pozycje numer dwa. Trzecie miejsce zajął Gollito Estredo przed Tonky Fransem. Wszyscy wykonywali niesamowite kombinacje takie jak Spock into Culo, shove it Spock czy ponch flaka.
Następnego dnia warunki wiatrowe były takie same, ale fala była większa i można było wykonać więcej manewrów w powietrzu.
W pierwszej eliminacji spotkałem się od razu z Ricardo Campello. Przejazd miałem dobry, na początku wykonałem idealnego Burner’a po czym ustałem shove it Spock 540. Ricardo również płynął bardzo dobrze wiec walka była wyrównana. W końcówce pokazów to Ricardo przejął inicjatywę i wykonał idealne, Culo, po czym ja odpowiedziałem double gozzada, ale to było za mało żeby wyeliminować trzykrotnego mistrza Świata.
W podwójnej eliminacji popłynąłem z Andre Paskowskim, pokaz był bardzo wyrównany i według decyzji sędziów przegrałem tylko, dlatego ze nie ustałem burnera, którego wykonałem pod koniec pokazu. Oprócz tego manewru oboje wykonaliśmy prawie identyczny przejazd. Decyzja 2 do 1 różnica 0,5 punktu.
Będę Was utrzymywał na bieżąco z przygotowań do wyjazdu.


pics: John Carter/PWA
sierpień 3rd, 2008 at 6:48 po południu
No nareszcie jakies info ;d chodź juz o tych heat’ach czytałem na sieplywa.pl chyba, ale i tak czekalem na jakies potwierdzenie od Ciebie! no z manewrami pieknie poszłow, tylko ten burner pechowy! widzialem sie wczoraj z Twoją mamą i gadalismy troche o tych zawodach ;d Pozdrowionka, moze do zobaczenia, a jak nie to miłej zabawy w Egipcie, ja tez wyjeżdzam
moze coś poszaleje na wodzie ;d moze Kite’a spróbuje ;d Pozdrowienia! ;d