W pół drogi.

sobota, kwiecień 17th, 2010


Już połowa mojego pierwszego wyjazdu treningowego na Tarifie. Do tej pory mam bardzo zróżnicowane warunki. Pierwszy tydzień to rekordowo silny wiatr Levante dochodzący do 67 węzłów. No cóż, deska freestyle 90 i najmniejszy żagiel 4.0 to może nie najlepszy wybór ale miejscami jak wiatr słabł udało się utrzymać na halsie.

Drugi tydzień już był bardzie zbliżony do warunków jakie tu panują normalnie. Przeważający czas pływałem na 4.5 i 5.1.

Teraz zaczyna się druga polowa moje wyjazdu i miejmy nadzieje ze wiatr powróci ponieważ od kilku dni na spocie pojawiły się jedynie fale. 

Planowany powrót z Tarify mam na 27 kwietnia ale przy obecnej sytuacji jaka panuje w Europie czy nie będę miał przymusowego przedłużenia pobytu. To raczej nie jest po mojej myśli bo zawody w Podersdorfie zaczynają się 30 kwietnia. 

 

 _bib6684.jpg

dsc_5833.jpg

 

dsc_5835.jpg

 

dsc_6254.jpg

 

dsc_6645.jpg

 

dsc_6662.jpg

 

dsc_6776.jpg

 

dsc_6920.jpg

 

dsc_7043.jpg

 

dsc_7118.jpg

 

dsc_7254.jpg

 

pics by: Bart Binder, Gosia Kosmowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdrowych, pogodnych i wietrznych!

niedziela, kwiecień 4th, 2010


Chciałbym wszystkim życzyć zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych.

Po długiej rekonwalescencji która przeprowadziłem tej zimy jestem już na pierwszym wyjeździe przed nadchodzącym sezonem. Jestem na Taryfie gdzie będę do końca kwietnia. Już jutro zapowiada się niesamowity dzień z Levante i 45 węzłów. Czekam i będę przysyłał Wam materiał na bieżąco.

PWA Sylt – dzień 6

sobota, październik 3rd, 2009

Najnowszy odcinek Freestyle Podcast z Syltu. Tym razem pojedyncza eliminacja wave. Nie obyło się bez kilku niezpodzianek…

Freestyle Podcast with wave single elimination from Jakub Kosmowski on Vimeo.

Freestyle Podcast z Four Dimensions

czwartek, październik 1st, 2009

Nowy odcinek Freestyle Podcast z Syltu. Tym razem wykorzystaliśmy bezwietrzną pogodę i udało nam się złapać producentów najnowszego filmu windsurfingowego “Four Dimensions”. Andre Paskowski i Peter Svensson opowiadają o produkcji oraz o najlepszych momentach przy kręceniu nowego filmu. Możecie również zobaczyć najnowszą zapowiedz filmu. Zapraszam.

Freestyle Podcast with Four Dimensions from Sylt from Jakub Kosmowski on Vimeo.

PWA Sylt – dzień 2,3,4

czwartek, październik 1st, 2009

Drugiego dnia zawodów na Sylcie niestety towarzyszyła nam bezwietrzna, deszczowa pogoda. Tego dnia nie rozegrano żadnego pokazu oraz wyścigu w którejkolwiek z dyscyplin.
Dzień trzeci to już zupełnie inna historia. Od rana mieliśmy dobra pogodę i wiatr. Początkowo wydawało się że wieje dość mocno ale niestety po wyjściu na wodę szybko okazało się ze nie jest tak dobrze jak mogłoby się wydawać. Wszyscy pływali na swoich największych zestawach co w połączeniu z mocnym zafalowaniem sprawiało dużo problemów. Tego dnia dość sporo zawodników miało jakieś problemy. Fabian Weber złamał maszt przed swoim pokazem, Philip Sołtysiak zwichnął bark, Antxon Otaegui walczył z kontuzja która została mu po zawodach na Fuerteventurze a ja w moim pokazie złamałem statecznik. Ciężkie warunki dały popalić również czołówce. Marcilio Browne i Gollito Estredo odpadli w ćwierć finałach i zajęli piąte miejsce w pojedynczej eliminacji. Tego poranka najlepiej pływał Kiri Thode który wygrał w finale z Tatym Fransem. Trzecie miejsce przypadło Tonkiemu Fransowi a czwarte zajął Nicolas Akgazian z Francji.
Po południu wiatr nie przestawał wiać i padła decyzja o rozegraniu podwójnej eliminacji. Wszyscy skupili uwagę na pojedynku Marcilio Browne kontra Gollito Estredo którzy walczyli o utrzymanie się na czołowych pozycjach. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Wenezuelczyk który pokazał wszystkie nowe manewry w tych ciężkich warunkach. Marcilio w tym pokazie nie mógł odnaleźć rytmu i było widać ze miał problemy z tymi ciężkimi warunkami. Gollito wygrał ten pojedynek i następny z Nicola Akgazianem po czym uległ w starciu z Tonky Fransem który pływał tego dnia bardzo dobrze. W braterskim pojedynku to jednak Taty był górą i to on wszedł do finału gdzie zmierzył się z Kiri Thode. W tym momencie Taty zaczął pływać jak natchniony. Wykonywał wszystkie manewry wyżej i z większą mocą niż Kiri to pozwoliło mu wygrać dwa razy i odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w podwójnej eliminacji.
Mój występ w podwójnej eliminacji był dość słaby. Byłem rozpisany z Matta Pedrami. W całym pokazie nie miałem mocy żeby wykonać lepsze manewry niż Mattia. Dwa pokazy później zawody zostały wstrzymane z powodu braku wiatru. Niestety trochę za późno jak dla mnie. Obecnie zajmuje 17 pozycje. Prognoza na następne dni jest świetna ale w perspektywie jest jeszcze do rozegrania cała eliminacja wave która zajmie przynajmniej dwa dni więc będzie ciężko rozegrać jeszcze jedną eliminację freestyle.
Czwartego dnia rozgrywany był tylko slalom. Wiatr był graniczny i najlepiej tego dnia pływał nie kto inny jak Antoine Albeau.

kiri_kono.jpg

kiri_shaka.jpg

tonky_burner.jpg

taty_chachoo.jpg

taty_winner.jpg